... by przedłużyć wrażenia z podróży do wnętrza książki...

„Wróżba” i „Zapach mężczyzny”, Agneta Pleijel



By  Kasia     23:49    Etykiety:,,,, 
Chciałabym zrozumieć, co się wydarzyło. I w jakiej kolejności. Wydobyć z pamięci. Wszystkie pytania bez odpowiedzi. Kim byliśmy? Czym jest miłość? Chyba trochę miłości musi zostać, skoro kiedyś istniała?
- Agneta Pleijel, Wróżba


Wydaje się, że przypisanie plakietki pt. "literatura kobieca" jakiejkolwiek książce w Polsce jest niezwykle krzywdzące. Od razu nasuwają się skojarzenia z romansem, lub inną kiepską książką typu "czytadło". Nic dziwnego, wystarczy wejść do pierwszej napotkanej po drodze księgarni i zajrzeć na taką półkę, by się przekonać, że oferowana przez wydawców i księgarnie "literatura kobieca" nie ma nam zbyt wiele ciekawego do zaoferowania. 

Tymczasem jest wiele interesujących pisarek, zarówno polskich jak i zagranicznych, które w ciekawy i szczery sposób opisują kobiece doświadczenia, dążenie do niezależności, poszukiwanie własnej tożsamości i miejsca na świecie. Jeden z takich mocnych kobiecych głosów, który niedawno odkryłam należy do szwedzkiej pisarki Agnety Pleijel.

W ramach jej cyklu autobiograficznego zostały do tej pory wydane dwie książki: "Wróżba. Wspomnienia dziewczynki" oraz "Zapach mężczyzny". Obie są bardzo intymną i osobistą próbą zmierzenia się z przeszłością - czasem dzieciństwa i wiekiem nastoletnim (w pierwszej z nich "Wróżbie"), oraz okresem wchodzenia w dorosłość i latami kiedy Pleijel stała się już dojrzałą emocjonalnie kobietą (w "Zapachu mężczyzny"). 

Zabierając czytelnika w podróż do własnej przeszłości, autorka stara się odpowiedzieć na kilka kluczowych pytań: jak stała się tym kim teraz jest? Jak związki i relacje z innymi ludźmi (rodziną, bliskimi, znajomymi i mężczyznami, z którymi się wiązała) ukształtowały ją, oraz jej życie? Patrzy na siebie ze zdumiewającym dystansem. Płynnie przechodzi z narracji pierwszo- w trzecioosobową. To z początku może budzić pewien dyskomfort podczas czytania; jednak taka technika pozwala jej złapać ten dystans, spojrzeć na siebie z innej perspektywy, oddzielić swoje teraźniejsze ja, od osoby którą była kilka, kilkanaście lat temu. Odzwierciedla to również doskonały warsztat pisarski jakim operuje Pleijel.

"Wróżba" to klasyczny, dziewczęcy Bildungsroman. Opowiada o bolesnym dorastaniu i  próbie poukładania rozpadającego się świata i rodziny: rodzice pogrążeni w permanentnym konflikcie; ojciec, który ucieka z domu do swojej kochanki i matka cierpiąca na nawracające nerwice i depresje. W takim świecie dorasta Netta, w obawie przed samotnością i odrzuceniem. Dopiero kiedy rozpoczyna studia w Göteborgu, potrafi się trochę odciąć od trudnych rodzinnych relacji, znaleźć równowagę.

W "Zapachu mężczyzny" widzimy następstwa ciężkiego bagażu z dzieciństwa. Agneta już jako młoda kobieta pragnie stworzenia trwałego związku. Przez jej życie jednak przewijają się tylko przelotni kochankowie, by zagłuszyć poczucie samotności. Pocieszenia szuka w literaturze: Tołstoju, George'u Bernardzie Shaw, Edith Södergran, czy T.S. Eliocie. Podróżuje, chłonie świat, szuka własnej drogi. 

Tłem obu powieści jest historia Szwecji od lat 40. po 70., rewolucja obyczajowa, głoszenie równouprawnienia dla kobiet i mężczyzn. To ostatnie jak się okazuje to tylko fałsz i obłuda, bo kiedy młoda pisarka osiąga pierwsze sukcesy w swojej karierze, spotyka się z lodowatym oporem ze strony mężczyzn. 

Proza Pleijel jest oszczędna w słowach, odarta ze zbędnych sentymentalizmów, aczkolwiek niepozbawiona emocji. Tak dobre książki chciałabym widzieć na półce literatury kobiecej. Chociażby po to, aby nadać temu terminowi nową wartość. Nowe znaczenie.

Moja ocena: 5/6

  


Agneta Pleijel
Wróżba. Wspomnienia dziewczynki
Zapach mężczyzny
wyd. Karakter 2016, 2017
tłum. Justyna Czechowska

Drogi Czytelniku!

Przede wszystkim cieszę się, że tu jesteś :) Kącik literacki to moje miejsce na dzielenie się wrażeniami z podróży do wnętrza książki. Jeśli i Ty miałeś/miałaś szczęście odbyć podobną wyprawę nie zapomnij wspomnieć o tym w komentarzu poniżej:) Z czasem książki rozpanoszą się po kąciku, a półki zaczną uginać się od ich ciężaru, dlatego mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać. Zapraszam!

5 komentarzy:

  1. Słyszałam i czytałam już o książkach Pleijel i postanowiłam sobie, że przeczytam. Bo chociaż nie jestem wielką fanką powieści autobiograficznych (ani o autobiografizm zahaczających), to ta wyjątkowo mnie kusi.
    A co do Twojego pierwszego akapitu: w ogóle określenia "literatura kobieca" i "literatura męska" jest krzywdzące i dość głupie. Co świadczy o płci literatury? Ani ona genitaliów nie posiada, ani się jej genitaliami nie czyta ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie raczej nie chodzi o to, że kobieca znaczy tylko dla kobiet, a raczej traktująca o doświadczeniach i przeżyciach kobiet. O tym jak być córką, matką, o tym jak być kobietą. Są pewne sprawy o których żaden mężczyzna szczerze nie będzie potrafił napisać, bo percepcja świata jest inna i inny jest bagaż doświadczeń. To znalazłam w powieściach Pleijel, to też znalazłam w powieściach Ferrante.

      Prozę Agnety Pleijel w każdym bądź razie gorąco polecam! :)

      Usuń
  2. "Wróżbę" czytałam. I również chciałabym, żeby zrehabilitować termin "literatura kobieca". Tyle dobrych książek napisały kobiety! Warto je reklamować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak uważam! Nie należy unikać jakiegoś terminu w obawie, że zrobi się książce, bądź autorowi krzywdę, bo wtedy hasło "literatura kobieca" nigdy nie wyrwie się ze swojego stereotypowego znaczenia!

      Usuń
    2. Ola możesz polecić mi jeszcze jakieś nazwiska? W planach mam Susan Sontag i Orianę Fallaci w bliskiej przyszłości. I "Mężczyźni objaśniają mi świat", ale może czytałaś coś jeszcze fajnego, godnego uwagi?

      Usuń