... by przedłużyć wrażenia z podróży do wnętrza książki...

Literackie inspiracje: smak dzieciństwa



By  Kasia     14:44    Etykiety:, 
„I tak oto w tych opowiadaniach zatrzymałem piękne obrazy, które nie starzeją się wraz ze mną” 
– Bohumil Hrabal


Uwielbiam historie opowiadane z perspektywy dziecka. Takie książki są dla mnie ciekawe z kilku powodów. Przede wszystkim wywołują ciepłe uczucia. Pozwalają na chwilę beztroski i ucieczki od bieżącego życia i problemów. Po drugie, takie książki są ciekawe bo zawierają często wątki autobiograficzne autorów. Patrząc na poniższe zestawienie to chyba wszystkie bez wyjątku skrywają coś tajemniczego i prywatnego ze świata osób, które je napisały. Taka stylistyka zresztą pozwala na łączenie wizji świata dziecięcego ze współczesną refleksją autora. Takie rzeczy lubię. No i ostatnie co mi przychodzi do głowy, ale chyba najważniejsze tutaj, to że takie powieści przywołują często własne wspomnienia, przypominają rzeczy już zapomniane. 

Dlatego zachęcam, aby w ten weekend zrobić sobie ucieczkę od otaczającej nas rzeczywistości i przypomnieć jak to jest oglądać świat oczami dziecka.


„Guguły” Wioletta Grzegorzewska

„Guguły” to zbiór opowiadań o dzieciństwie i młodości Wiolki, mieszkającej w małej wsi Hektary na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Wiolka opowiada o swoim świecie w czasach PRL-u, swojej zwykłej, wręcz banalnej codzienności jak chodzenie  do szkoły, zabawy z innymi dziećmi, jak polowanie na chrabąszcze. Wspomina również trudny okres dojrzewania, cierpki jak tytułowe guguły. Jej narracja jest nieco melancholijna, ale bardzo sugestywna. 


„Córka rzeźbiarza” Tove Jansson

Baśniowa opowieść Tove skupia się na życiu codziennym rodziny artystów, w którym miłość oraz sztuka są najwyższą wartością; dom przemieniony jest w studio pełne ulepionych z gliny rzeźb i kolorowych obrazów, a w nocy wypełniony jest muzyką – gitarą i bałałajką, oraz głosami kreatywnych rodziców i ich ekscentrycznych przyjaciół.  Tove opowiada z perspektywy małej dziewczynki o zabawach, przygodach i o domu, a opowiada w sposób niezwykle czarujący i urzekający.


 „Śmierć pięknych saren” Ota Pavel

Ota Pavel ciężko chorował i często przebywał w szpitalach psychiatrycznych. Pisanie miało dla niego charakter terapeutyczny. W „Śmierci pięknych saren” pamięcią wraca to swojego taty, który był komiwojażerem i maniakalnym wędkarzem, wraca do groteskowych historii o ojcu, które rosną tu niemal do rangi legend. Napisane z humorem i optymizmem opowiadania przenoszą do mitycznej krainy dzieciństwa i baśniowego świata przyrody. 

A Wy co czytacie w ten weekend? I jakie książki skrywające krainę dzieciństwa lubicie i polecacie?

Drogi Czytelniku!

Przede wszystkim cieszę się, że tu jesteś :) Kącik literacki to moje miejsce na dzielenie się wrażeniami z podróży do wnętrza książki. Jeśli i Ty miałeś/miałaś szczęście odbyć podobną wyprawę nie zapomnij wspomnieć o tym w komentarzu poniżej:) Z czasem książki rozpanoszą się po kąciku, a półki zaczną uginać się od ich ciężaru, dlatego mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać. Zapraszam!

10 komentarzy:

  1. Czytałam tylko Śmierć Pięknych Saren, niestety nie polubiłam ani tatusia ani tych jego ryb :P Czytałam gdzieś w opiniach, że "Jak samo wędkarstwo, nie każdemu przypadną do gustu, bo zachodzi w nich znaczna dysproporcja między sercem a rozumem, na korzyść tego pierwszego.". I zgadzam się - jak nie wsiąkniesz w "klimat" książki to nic więcej z niej nie wyniesiesz.

    Za to córkę rzeźbiarza chętnie dorwę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z ksiazek napisanych z perspektywy dziecka najbardziej zapdlo mi w pamiec Moje drzewko pomaranczowe ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam! Ogromnie mi się podobało! Taka ciepła książka :)

      Usuń
  3. Wszystkie proponowane książki mi się podobały, no może "Guguły" troszkę mniej. Moją ulubioną powieścią, w której świat pokazany jest z perspektywy dziecka (12-letniej dziewczynki)jest "Pałac lodowy" Vesaasa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach! Dzięki za to polecenie, bo przyznaję że nawet nie znałam! Ale chętnie przeczytam, także dzięki dzięki :)

      Usuń
  4. Podbiłaś moje serce tym cytatem z Hrabala na wstępie! :) No i Pavel! Tylko trochę żal, że i Hrabal nie znalazł się w zestawieniu ;). A jeśli chodzi o podobne klimaty, to zaczęłam czytać tekst tego „Nad piękną, modrą Drzewnicą” Bajaji, któremu mam w grudniu patronować, i choć przeczytałam na razie kilkadziesiąt stron, już miałam ciary! Jak on pięknie o tym dzieciństwie pisze, o babci namiętnie czytającej George Sand, o samochodzie, którym jeździli z dziadkiem zbierać sok brzozowy, o ciasteczkach-gwiazdkach na Boże Narodzenie, o zapachu i smaku królika z pietruszką, masłem i gałązką rozmarynu! A przy tym jest tam też humor, taka absolutnie czeska, hrabalowska proza. Będzie kolejna piękna rzecz do wspomnieniowego, dziecięcego zestawienia :).
    A „Pałac lodowy”, o którym pisze Galene, też bardzo polecam, chociaż to już zupełnie inny rodzaj prozy, zupełnie nie ciepły i wspomnieniowy. Wieje od niego lodowatym chłodem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytat z Hrabala się tam znalazł, bo i sam Hrabal miał. W ostatniej chwili się rozmyśliłam, bo jeszcze nie przeczytałam. Wierz mi lub nie, ale Bajtek mi nie dał. Tak mu się spodobała "Taka piękna żałoba" że nadgryzł trochę okładki.

      Dzięki za polecenie. Narracja z perspektywy dziecka to moja ulubiona stylistyka chyba, także chętnie się zagłębię w różne książki :)

      Usuń
  5. Czytałam tylko opowiadania Tove i nie powiem, by mnie zachwyciły - owszem, doceniam perspektywę dziecięcą, jej dość poetycki sposób obrazowania, jednak te teksty nie do końca mnie przekonały. Choć niektóre zauroczyły :).
    A co do dzieciństwa w książkach: niedawno wydane "Po trochu" Weroniki Gogoli doskonale się w to wpisuje. Nie jest to powieść wybitna, choć bardzo nostalgiczna. Warto poznać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj! Na tę Gogolę mam taką ochotę! Wszędzie ją widzę ostatnio. I takie pozytywne komentarze z każdej strony, co wydaje mi się być trudne do osiągnięcia w Polsce.

      Szkoda, że Tove Cię nie chwyciła ze serce. Może to nostalgia do Muminków tak do mnie przemówiła, sama nie wiem... ale bardzo mi się podobał ten jej mały, zaczarowany świat.

      Usuń