... by przedłużyć wrażenia z podróży do wnętrza książki...

„Mansfield Park”, Jane Austen



By  Kasia     16:02    Etykiety:,,, 
W Mansfield nie słyszało się nigdy żadnej sprzeczki, podniesionego tonu, nagłych wybuchów, nie było najmniejszego śladu gwałtowności; życie postępowało wytyczoną ścieżką pogodnego ładu; każdy miał należne mu znaczenie; uczucia każdego były brane pod uwagę.

- Jane Austen, Mansfield Park


Zawsze kiedy fala upałów otwarcie uderza i bezczelnie próbuje wedrzeć się do domu, chcę się znaleźć na owiewanych morską bryzą Wyspach Brytyjskich. Chcę się przenieść do krainy pastwisk i wrzosowisk, do kraju gdzie trawa jest wiecznie zielona… Dlatego właśnie lubię wracać do książek Jane Austen – bo wiem, że zawsze znajdę tam spokojne krajobrazy, sielskie widoki za oknem i chłodną, deszczową pogodę.

Dzieła Austen koncentrują się wokół życia angielskiej klasy wyższej w XIX w. Pisarka umiejętnie portretuje kobiecą psychikę, zagłębia się w życie uczuciowe swoich bohaterów, oraz z humorem podchodzi do problemów, wynikających ze sztywnych zasad i reguł panujących w georgiańskiej Anglii. „Mansfield Park” to trzecia w dorobku pisarki powieść, wydana w 1814r., okazała się takim samym sukcesem jak poprzedzające ją „Duma i uprzedzenie”, oraz „Rozważna i romantyczna”. Podobno sama królowa Wiktoria nie rozstawała się z literaturą Austen; książki towarzyszyły jej w licznych podróżach, a królowa nigdy nie zapomniała, aby przed snem zażyć stosownej lektury. Do dziś dnia spuścizna literacka Jane Austen wywiera ogromny wpływ (zwłaszcza na żeńską część) czytelników. W Polsce, z całą pewnością odbiór takiej lektury jest inny, niż w Wielkiej Brytanii. Kiedy w zeszłym roku miałam możliwość zwiedzenia ukochanego miasta Jane - Bath, właśnie kończył się Festiwal Miłośników Jane Austen, a po ulicach krążyli poprzebierani w stroje z epoki regencji wielbiciele. 


„Mansfield Park” to jedno z bardziej kontrowersyjnych dzieł pisarki, głównie ze względu na postać Fanny Price (sama miałam ogromny problem z oceną bohaterki). Skromna i niesamowicie bierna Fanny mocno odbiega od barwnych postaci jakimi autorka lubiła zapełniać stronice swoich książek. Pochodząca z ubogiej rodziny dziewczynka przenosi się do wspaniałej posiadłości bogatego wujostwa, aby zamieszkać wraz z nimi. Mansfield Park to bastion tradycji i stabilności, gdzie dobre obyczaje, moralność i zasady głęboko się zakorzeniły. To ostoja spokoju i bezpieczeństwa, gdzie nic nie zakłóca panującego ładu i porządku. Jak się okazuje, tylko do czasu kiedy w sąsiedztwie pojawia się zmanierowane rodzeństwo z Londynu, Mary i Henry Crawfordowie. Zaloty, rozrywki, rodzące się intrygi i starania o rękę wprowadzają niemałe zamieszanie do ułożonego świata Bertramów.

 A świat Bertramów to teraz również świat Fanny. Wychowując się ze swoimi kuzynami, dziewczyna jest świadoma swego niższego statusu. Pozostaje zawsze w cieniu, nieśmiała i skryta, niezdolna do obrony własnych poglądów, czy nawet ich głośnego wypowiedzenia. Muszę przyznać, że przez większą część powieści byłam niezwykle poirytowana postawą głównej bohaterki. Jednak autorka odkryła wreszcie przede mną drugą stronę płochliwej dziewczyny. Fanny okazała się być niezwykle wrażliwą i emocjonalną istotą, paradoksalnie stojącą na straży wszelkich zasad, cnót i dobrych wartości. Fanny jako jedyna przeciwstawia się wszelkim pokusom jakie zaczęły przedzierać się do domostwa Mansfield Park. Jako jedyna również pozostaje wierna swoim przekonaniom, uparcie odrzucając oświadczyny zalotnika. I chyba dopiero w tym momencie, Fanny zyskała sobie moją sympatię. Kiedy znalazła siłę, aby zawalczyć o prawo do własnego szczęścia. 

 „Mansfield Park” to nie tylko klasyczny romans, jak często postrzegana jest literatura Jane Austen. To przede wszystkim komentarz pisarki na kondycję angielskiego społeczeństwa w XIX w., na postępujący upadek wartości moralnych, na porzucenie wszelkich zasad i kierowanie się w życiu egoizmem i próżnością. U Austen, przestrzeganie ładu i pewnych reguł ostatecznie wygrywa. Kończąc słowami Nabokova: „Mansfield Park jest dziełem damy i dziecięcą grą. Ale z koszyka do robótek wylania się urocza wyszywanka, majstersztyk misternego haftu, a w dziecku wyczuwamy olśniewający talent.” 

Moja ocena: 4/6


Jane Austen
Mansfield Park
Wydawnictwo Świat Książki 2015
tłum. Anna Przedpełska-Trzeciakowska

Drogi Czytelniku!

Przede wszystkim cieszę się, że tu jesteś :) Kącik literacki to moje miejsce na dzielenie się wrażeniami z podróży do wnętrza książki. Jeśli i Ty miałeś/miałaś szczęście odbyć podobną wyprawę nie zapomnij wspomnieć o tym w komentarzu poniżej:) Z czasem książki rozpanoszą się po kąciku, a półki zaczną uginać się od ich ciężaru, dlatego mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać. Zapraszam!

7 komentarzy:

  1. Uwielbiam tę książkę, prawdę mówiąc najbardziej z tej trójcy powieści Austen, które do tej pory czytałam – „Dumy i uprzedzenia”, „Emmy” i właśnie „Mansfield Park”. Po pierwsze za ten szerszy kontekst, o którym piszesz, za tę satyrę na angielskie społeczeństwo, za to, że nie chodzi już tylko o towarzyskie gierki i zaloty, ale o coś więcej, że jest w tym jakaś głębsza refleksja na temat ludzi i świata. A po drugie – bo Fanny była mi bardzo bliska. We wszystkich testach typu „Którą bohaterką Jane Austen jesteś?” zawsze wychodziło mi, że najbliżej mi właśnie do Fanny, i coś w tym jest :).

    A Nabokov wspaniale rozebrał tę powieść na czynniki pierwsze, prawda? Swoją drogą razem z Pyzą planujemy na jesień akcję czytania wszystkich lektur z wykładów Nabokova, może się przyłączysz? Albo przynajmniej zabierzesz głos w sprawie „Mansfield Park”, skoro już masz na świeżo :). Ja się cieszę, że będę mogła przy tej okazji zrobić sobie powtórkę, choć wypadałoby przeczytać wreszcie te powieści Austen, których jeszcze nie znam („Perswazje” kupiłam już kilka lat temu i zabierałam się za nie sto razy, ale wciąż czekają).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Koniecznie musisz podesłać jakiś taki teścik :D
      I dziękuję, chętnie się przyłączę, bo aż wstyd przyznać, ale sporo klasyki to dopiero przede mną czeka (chociaż akurat się cieszę, że przede mną a nie za mną, bo wiesz.... radość z pierwszego czytania i te sprawy:)) Macie jakieś konkretne wyobrażenie o całej akcji? Chcę więcej szczegółów :D

      Usuń
    2. O tu masz na przykład: http://www.buzzfeed.com/jennaguillaume/which-jane-austen-heroine-are-you#.bmNmQwLyl A tu którą powieścią Jane Austen jesteś ;) http://www.playbuzz.com/samantham31/which-jane-austen-novel-are-you

      Wyobrażenie mamy takie, że czytamy wszystkie książki, które omawiał w swoich wykładach – kolejność jeszcze do ustalenia – a potem czytamy wykład, piszemy o książce i dyskutujemy :). Startujemy na początku listopada, a kiedy skończymy – trudno stwierdzić, bo niektóre z tych książek to niezłe cegły. Nie ma pośpiechu :). Jak będzie bliżej tego listopada, to pewnie ustalimy szczegóły. A wcześniej zamierzam rozkręcić akcję czytania książek gości tegorocznego Conrada. Czytałaś już coś Franzena? :)

      Usuń
    3. Ojej! Dziękuję! Wyszło mi, że mam rozdwojenie jaźni: w połowie Fanny Price a w połowie Elinor Dashwood :)

      A co do Waszej akcji, to tak. Zdecydowanie chcę wziąć udział. Chociaż od razu uprzedzam, że ze mnie to taki straszny slow reader. Skończę na bank, w Nowym Roku :D A Festivalu Conrada to ja Ci w ogóle zazdroszczę! Zwłaszcza ubiegłorocznego! Tyle świetnych autorów! Zwłaszcza zza granicy! To przez Ciebie sięgnęłam właśnie po Banville'a i niebawem o nim napiszę. Chętnie sięgnę po nowych autorów, ale pewnie nie będę miała tyle czasu, aby przeczytać ich wszystkich. Teraz jeszcze zerknęłam, że ma być Myśliwski do którego robię podchody już od dłuższego czasu. No to chyba nadszedł :D Franzena też nie czytałam, zobaczę co mi się uda dostać. A Ty daj znać za co się bierzesz w pierwszej kolejności ;)

      Usuń
  2. Wyszła mi Anne Elliott.
    Zamyśl się, Żabko, i mi powiedz, czy to dobrze, czy nie dobrze (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamyśliłam i powiem szczerze, że tak połowicznie mi to do Ciebie pasuje. Co do "chęci niesienia pomocy innym i daru obserwacji" się jak najbardziej zgodzę ale... (patrzno! ile mi pomocy niosłaś ostatnimi czasy!), ale "obdarzona łagodnym charakterem" podczas gdy Owca jest jak najbardziej charakterna :D Owca jest mi o wiele bardziej ciekawą bohaterką. Zdecydowanie!!!

      Usuń
    2. No to chyba się tylko charakternie uśmiechnę szeroko ( :D ) i będę dumnie napuszona, żem ciekawsza niż jakaś tam Anne E.

      Usuń