... by przedłużyć wrażenia z podróży do wnętrza książki...

„Dom duchów”, Isabel Allende



By  Kasia     23:22    Etykiety:,,, 
„Piszę – napisała – bo pamięć jest ulotna, a żyje się bardzo krótko i wszystko dzieje się tak szybko, iż nie potrafimy dostrzec związku między wydarzeniami i ocenić konsekwencji czynów, wierzymy w fikcję czasu, w teraźniejszość, przeszłość i przyszłość, ale być może wszystko dzieje się jednocześnie…”

 - Isabel Allende, Dom duchów


Właściwie mogę powiedzieć, że piszę z tego samego powodu… bo pamięć jest ulotna, a życie jest zdecydowanie za krótkie, by móc wrócić do każdej poznanej opowieści, by jeszcze raz przeżyć to co się już przeżyło, by ponownie zatopić się w morzu tysięcy słów i uczuć. Jednak pisząc, pozwalamy sobie na takie małe powroty. Przelane na papier słowa utrwalają to co ulotne, co ucieka i często pozwalają nam zrozumieć niezrozumiałe początkowo koleje losu.

Clara del Valle prowadziła dzienniki przez ponad pięćdziesiąt lat swojego życia, zapisując rzeczy małe i duże, od zwykłych codziennych spraw, po tragiczne wydarzenia okryte bólem i cierpieniem. Wiele lat po jej śmierci, dzienniki te odnajduje jej wnuczka Alba, a brakujące elementy historii, uzupełnia dziadek Alby i mąż Clary, Esteban Trueba. W ten sposób, przedstawione są losy całych pokoleń rodzin Trueba i del Valle.

Debiutancka powieść Isabel Allende „Dom duchów” słusznie zyskała sobie miejsce jako jedna z najważniejszych pozycji literatury iberoamerykańskiej. Napisana w 1982 roku książka oparta jest na wspomnieniach i doświadczeniach autorki.  Allende (1942) urodziła się w Peru, choć jej rodzina pochodzi z Chile. Gdy dziewczynka miała 4 lata, przeprowadziła się do Chile, aby zamieszkać wraz z dziadkami, w domu pełnym ekscentryków. Ten okres w jej życiu miał ogromny wpływ na późniejszą twórczość. Babcia Isabel twierdziła, że posiada zdolności telepatyczne i odmawiała używania telefonu, twierdząc, że potrafi wysyłać wiadomości mocą swojego umysłu. To między innymi jej, autorka zadedykowała tę opowieść. W każdym z bohaterów przedstawionych na kartach „Domu duchów”, można dopatrzeć się cząstki pisarki lub kogoś jej bliskiego.

Allende przeplata w powieści trzy niezwykłe światy. Pierwszy przepełniony jest silnymi emocjami, które władają bohaterami. Potrafią oni kochać z taką samą siłą jak i nienawidzić. Namiętność niejednokrotnie góruje nad rozsądkiem, a gwałtowność charakteru próbuje koegzystować z wrażliwością. Esteban Trueba to człowiek ambitny; ciężką pracą zdobył bogactwo, zyskał szacunek, pozycję społeczną, a także miłość swego życia. Jedyna porażka jaką odniósł to niemożność poskromienia własnej porywczości. Zły charakter bohatera powoli oddala od niego tych, których kocha. A mimo to, to właśnie Esteban jest spoiwem w przedstawionej historii. On jeden, przez wszystkie strony powieści łączy szeroki wachlarz barwnych postaci.

 Drugi świat odzwierciedla burzliwą historię Chile w XX wieku. Gwałtowne przemiany, które wstrząsają krajem to najbardziej przejmujący element powieści. Nie brak tu autobiograficznych wątków z życia samej pisarki. Allende opisuje dojście do władzy „Kandydata”, a w rzeczywistości jej wuja, Salvadora Allende, startującego na stanowisko prezydenta Chile. Mężczyzna zginął z rąk generała Pinocheta w 1973r. Zamach stanu dał początek epoce wojskowej dyktatury. Kronika tych wydarzeń sprawia, że „Dom duchów” to niezwykle osobisty utwór.

Trzeci świat to ten najbardziej urokliwy; świat, który pozawala uciec od szarej rzeczywistości i zagłębić się w morzu wyobraźni. Siła „Domu duchów” tkwi głównie w magii płynącej z każdej strony powieści. Realizm magiczny nadaje niezwykły nastrój i sprawia, że opowiedzianą historię czyta się niemal jak czarującą baśń. Jako, że nurt ten wywodzi się z miejscowego folkloru i wiary w zjawiska nadprzyrodzone, wprowadza on do literatury elementy przeczące prawom natury i logiki, takie jak magia,  fantastyka i tajemniczość. W świecie wykreowanym przez Allende, to przede wszystkim kobiety z rodziny del Valle uosabiały wszystko to co niezwykłe i nadnaturalne. Clara to wrażliwa istota, która tylko stąpa po świecie żywych, duszą zaś bezustannie przebywa w sferze zjaw, duchów i zjawisk nadprzyrodzonych. Clara potrafi przepowiadać przyszłość, oraz interpretować sny. Wizje, przeczucie, fantazje i przeznaczenie łączą się z szarą, zwykłą codziennością, a wiara w nie pozwala przetrwać nawet najgorsze czasy, daje nadzieję na lepsze jutro…

„Dom duchów” jest pozycją godną polecenia dla wszystkich tych, którzy cenią sobie potęgę wyobraźni, a także wszystko to co jawi się jako niezwykłe, dziwne, zaskakujące i osobliwe. Plastyczne opisy przenoszą do Ameryki Południowej, pozwalają odczuć zdumiewający klimat kraju wstrząsanego licznymi zmianami politycznymi, dają zanurzyć się w urokliwym domu, gdzie z kątów wyłaniają się duchy, a jego domownicy targani są gorącymi uczuciami. Allende przedstawiła powieść niezwykle osobistą, powieść, w której granice między tym co rzeczywiste, a tym co niesamowite i magiczne, zanikają. 

Moja ocena: 6/6


Isabel Allende
Dom duchów
Wydawnictwo MUZA SA
tłum. Zbigniew Marcin Kowalewski

Drogi Czytelniku!

Przede wszystkim cieszę się, że tu jesteś :) Kącik literacki to moje miejsce na dzielenie się wrażeniami z podróży do wnętrza książki. Jeśli i Ty miałeś/miałaś szczęście odbyć podobną wyprawę nie zapomnij wspomnieć o tym w komentarzu poniżej:) Z czasem książki rozpanoszą się po kąciku, a półki zaczną uginać się od ich ciężaru, dlatego mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać. Zapraszam!

9 komentarzy:

  1. Piękna, cudowna saga rodzinna. Uwielbiam książki Allende. Masz rację, momentami czyta się niczym czarującą baśń, a czasami przybiera całkiem nowy, mroczny i zaskakujący kierunek... "Dom duchów" to chyba najlepsza powieść Allende. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ameryka Południowa? Realizm magiczny? Biorę w ciemno :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A wiesz co? A zgadnij u kogo na półce już leży "Dom duchów"? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Owczątko zagłębi się w magii? Bardzo fajnie. I widzę, że już dorwałaś "Jaśnie pana", ja też pierwsze co to pobiegłam do księgarni :) I aż się uśmiechnęłam jak przeczytałam pierwsze cytaty o prawie, od razu sobie o Tobie pomyślałam, że Cabre jednak jest Ci pisany :D

      Usuń
  4. Pamiętam, a było to już kilka ładnych lat temu, jak chłonęłam "Dom duchów". To książka przepełniona wielką namiętnością, zmysłowością, to właśnie siły napędzające bohaterów. Do tego spora dawka realizmu magicznego, a wówczas był mi on tak bliski, jak nigdy później. Co ciekawe, od "Domu duchów" nie przeczytałam i nie mam nawet chęci na żadną inną książkę Allende. I uwielbiam film, "Dom dusz", wspaniała Meryl Streep, uroczy Jeremy Irons.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie oglądałam ostatnio, mnie również się bardzo podobał. Co do książek Allende, to czytałam też 3 inne zanim sięgnęłam po "Dom duchów", ale przyznaję, że jest on najlepszy. Mimo to, chcę jeszcze sprawdzić "Podmorską wyspę", wydaje mi się, że będzie to idealna lektura na wakacje :D

      Usuń
  5. Polcam Paulę, autobiografię, I. A.

    OdpowiedzUsuń
  6. Książki nigdy nie czytałem, ale film znam niemal na pamięć. Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń