... by przedłużyć wrażenia z podróży do wnętrza książki...

„Przygoda z owcą”, Haruki Murakami



By  zabaa     00:02    Etykiety:,,,, 
„W ten sposób zniknęły wszystkie ludzkie przedsięwzięcia i zostały jedynie owce. W ciemności jarzyły się ich źrenice. Było ich kilkadziesiąt tysięcy. Ziemia wypełniła się odgłosami przeżuwania i uderzających o siebie zębów. Gdy zegar wybił drugą, owce zniknęły. Potem zasnąłem.”

— Haruki Murakami, Przygoda z owcą


Swoją przygodę z twórczością Murakamiego zaczęłam od realistycznych opowieści o świecie, ludziach i miłości, tj. „Norwegian Wood” i „Na południe od granicy, na zachód od słońca”. Znając już trochę styl pisarza, po kolejnej jego powieści spodziewałam się nieco zagubionej dziewczyny, kota, wyschniętej studni, gotowania makaronu, no i posiadówy w barze. I nie zawiodłam się! Wszystkie te elementy obowiązkowo pojawiły się również w „Przygodzie z owcą”, ale niosąc przy tym miły powiew surrealistycznej przygody.

Z każdą kolejną powieścią, Murakami śmiało przekracza granice własnej wyobraźni, tworząc nowe, kolorowe i nieznane dotąd światy. Jednak „Przygodę z owcą” zaczyna jak najbardziej zwyczajnie i normalnie. Bezimienny mężczyzna, próbuje wyleczyć rany po nieudanym małżeństwie, martwiąc się o przyszłość swojej firmy i partnera, którego problem z alkoholem coraz trudniej mu zignorować. 

Im głębiej sięgamy w utwór, tym częściej absurdalność wydarzeń i dialogów wypływa z każdej strony. Bezimienny bohater, samotny i wycofany, cierpi na „emocjonalną znieczulicę”. Do czasu, kiedy poznaje bezimienną dziewczynę o niesamowitych, wprost fascynujących… uszach. Takiej znajomości przecież nie można się oprzeć. I wtedy właśnie zaczynają się niedorzeczne rozmowy na temat członka wieloryba, lub wszechświata dżdżownicy. A czytelnik zaczyna czuć się nieco zaniepokojony i zaintrygowany jednocześnie; zachodząc w głowę, co też autor miał na myśli? I o co chodzi z tymi owcami?

I owce także w końcu się pojawiają. Rozpychając się coraz bardziej od marginesu do marginesu książki, aż w końcu przejmują główny wątek. Pewnego dnia Bezimienny otrzymuje od przyjaciela zdjęcie owiec na pastwisku, które zamieszcza później w folderze reklamowym. Jak na wezwanie pojawia się dziwny mężczyzna ze swoją dziwną opowieścią, zmuszając Bezimiennego do opuszczenia Tokio i udania się w podróż na Hokkaido w poszukiwaniu zagadkowej owcy z gwiazdą. I tu właściwie zaczyna się „Przygoda z owcą”.

Murakami pięknie kreuje świat, który tylko z pozoru wydaje się być normalny. Bo pisarz nieustannie podważa racjonalność i logiczność tego świata. Proces odkształcania rzeczywistości jest jak malowanie obrazu, gdzie autor stopniowo dodaje kolejne barwy: absurdu, surrealizmu, zaskoczenia. A to skutkuje tajemniczą atmosferą i ciekawą literacką przygodą. Z owcą oczywiście.

Moja ocena: 4,5/6


Haruki Murakami
Przygoda z owcą
Wydawnictwo MUZA SA 2013
tłum. Anna Zielińska-Elliott

Słówko od Żaby

Drogi Czytelniku! Przede wszystkim cieszę się, że tu jesteś :) Kącik literacki to moje miejsce na dzielenie się wrażeniami z podróży do wnętrza książki. Jeśli i Ty miałeś/miałaś szczęście odbyć podobną wyprawę nie zapomnij wspomnieć o tym w komentarzu poniżej:) Z czasem książki rozpanoszą się po kąciku, a półki zaczną uginać się od ich ciężaru, dlatego mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać. Zapraszam!

10 komentarzy:

  1. Murakami to mój wyrzut sumienia. W tym nowym roku będę musiała w końcu sięgnąć po jego książkę, bo tylko sobie to obiecuję i obiecuję i nic z tego nie wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba wszyscy tak mamy z jakimś autorem, tym czy innym. Ale wiadomo, wyrzuty się likwiduje! Polecam sięgnąć po twórczość Murakamiego, chociażby tylko po to, że się przekonać o co tyle krzyku :) I nie zapomnij dać znać, czy przypadł Ci do gustu.

      Usuń
  2. Kilka lat temu nie wiedziałam jeszcze, że to taki popularny pisarz i po prostu wypożyczyłam Kronikę ptaka nakręcacza. No i wsiąknęłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również Kronika ptaka się podobała. Te powieści Murakamiego, których nie da się wyjaśnić żelazną logiką są dla mnie najbardziej magiczne i porywające :)

      Usuń
  3. Do Murakamiego mam słabość, a Przygoda z owcą nadal przede mną. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, żeby była tak samo ciekawa jak dla mnie :)

      Usuń
  4. No nie wiem, czy powinnam w ogóle cokolwiek pisać. Może lepiej milcząco się uśmiechnąć? (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oduśmiecham się (: i dziękuję za rekomendację!

      Usuń
  5. Murakami nie jest lekkostrawny dla każdego czytelnika. Są w końcu gusta i guściki. Troszkę męczyła mnie na początku "Przygoda z owcą", bo po prostu wiało nudą. Ale kiedy skończyłam, doceniłam kunszt pisarski autora. To naprawdę dobrze napisana książka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, dlatego mój stosunek do Murakamiego jest: nie przesadzać z ilością przeczytanych książek na dany okres czasu. 1 książka/dłużej = idealna proporcja :D

      Usuń