... by przedłużyć wrażenia z podróży do wnętrza książki...

„Opowieści afrykańskie”, Doris Lessing



By  zabaa     22:27    Etykiety:,,, 
„Ale myślałam: to również moja ojczyzna; tu się urodziłam; to kraj tak samo mój jak czarnego człowieka; i mnóstwo tu miejsca dla nas wszystkich, nie musimy się rozpychać łokciami, spychać się z chodników i dróg.

Sądziłam, że wystarczy tylko okazać im szacunek, który odczuwałam ja, rozmawiając ze starym Wodzem Mshlangą, a czarni dojdą z białymi do porozumienia, zaczną się wzajemnie tolerować. Jakież proste to się wydawało.”

— Doris Lessing, Stary Wódz Mshlanga



Dzieciństwo i lata młodzieńcze, Doris Lessing spędziła na farmie swojego ojca w Południowej Rodezji (dzisiejsze tereny Zimbabwe). Doświadczenia minionych lat, a także miłość do Afryki i jej gorącego klimatu stanowczo daje się zaobserwować podczas lektury „Opowieści afrykańskich”.

W swoich opowiadaniach, pisarka odzwierciedla bolesne zderzenie się dwóch cywilizacji - brytyjskich białych kolonizatorów i rdzennych mieszkańców Czarnego Lądu. Lessing bezdusznie obnaża prawdę o ich skomplikowanym świecie; świecie do którego wdarli się obcy, zawładnęli ziemią, stworzyli własne prawa i często nie starają się nawet zrozumieć tamtejszej kultury. Przyjezdni Brytyjczycy, często okazywali się być ludźmi niemającymi szans na odniesienie sukcesu w swojej ojczyźnie; w koloniach jednak stanowili „rasę panującą”. Właśnie przez takie głębokie poczucie wyższości rasowej, wykorzystywali tubylców do ciężkich, wielogodzinnych prac rolniczych lub przy budowie nowych osad.

Ale Lessing przedstawia również „drugą stronę medalu”. W opowiadaniu „Stary Wódz Mshlanga” posługuje się głosem białego dziecka, od urodzenia wychowującego się w Rodezji, traktującego ten kraj jako swój, jako ojczyznę. Dziewczynka nie jest w stanie zrozumieć, dlaczego biali i czarni nie mogą żyć razem, wzajemnie się szanując. Zamiast tego obopólna, niewypowiedziana nienawiść rośnie. Osadnicy wykorzystują miejscowych, bo wszelkie ludzkie traktowanie czarnych robotników kończy się brakiem szacunku do pracodawcy, a co za tym idzie – kradzieżami, albo niewydajną pracą.

W „Opowieściach afrykańskich” pisarka po mistrzowsku obnaża ludzkie lęki, strach, niepewność, samotność. Ale pamięta również o tym co daje radość, co budzi miłość tworząc taką mieszanką ciasne sploty sprzecznych uczuć zalewających serca bohaterów.

A tym co budzi radość w opowiadaniach Lessing jest często egzotyczna, piękna natura. Aby oddać wiernie jej obraz, autorka posługuje się niemalże poetyckim językiem. „Wschód słońca nad veldem” przedstawia malowniczość afrykańskiej przyrody widzianej oczami chłopca:

„Tylko patrzeć, jak słońce zacznie na nowo malować ziemię i trawę, przydając buszowi barw, a wtedy zobaczy je małe i rozbrykane. Trawa sięgała mu do ramion; z drzew opadała srebrzysta mżawka. Był już przemoczony do suchej nitki, drżał na całym ciele.”

Jest to obraz przyrody dzikiej, niemożliwej do okiełznania, wzbudzającej rozkoszne uczucie euforii, a nawet drżenie serca.

 „Opowieści afrykańskie” to wnikliwe studium psychologiczne, to wir obrazów, emocji i przeżyć licznych postaci. Afryka, w oczach Lessing, jawi się jako kraina pełna kontrastów; zamieszkujący ją ludzie są bogaci i biedni, kochają ten ląd i nienawidzą, żyją razem, ale czują się samotni, a natura jest piękna i złowroga zarazem. Przedstawione historie wzbudzają smutek, niepokój, a nawet poczucie winy. Zdecydowanie zmuszają do refleksji i na długo zapadają w pamięć.

Moja ocena: 4/6


Doris Lessing
Opowieści afrykańskie
Wydawnictwo Albatros 2008
tłum. Jacek Manicki, Krzysztof Obłucki

Słówko od Żaby

Drogi Czytelniku! Przede wszystkim cieszę się, że tu jesteś :) Kącik literacki to moje miejsce na dzielenie się wrażeniami z podróży do wnętrza książki. Jeśli i Ty miałeś/miałaś szczęście odbyć podobną wyprawę nie zapomnij wspomnieć o tym w komentarzu poniżej:) Z czasem książki rozpanoszą się po kąciku, a półki zaczną uginać się od ich ciężaru, dlatego mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać. Zapraszam!

2 komentarze:

  1. Czuję, że książka mi się spodoba. Bardzo lubię czytać o Afryce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak czuję :) Widziałam Twoje ładne zbiory o Afryce. Miłej lektury!

      Usuń