... by przedłużyć wrażenia z podróży do wnętrza książki...

Polowanie na safari, czyli „Lew Miss Mary i inne opowiadania” Ernesta Hemingwaya



By  zabaa     22:19    Etykiety:,,, 
„Taka była historia lwa. Macomber nie wiedział, co czuł lew, nim rzucił się na nich, ani też w chwili gdy niewiarygodny cios dwunastomilimetrowego pocisku o początkowej sile uderzenia dwóch ton trafił go w pysk, ani co sprawiło, że i potem szedł naprzód, kiedy drugie potworne rąbnięcie zgruchotało mu krzyże, a on pełznął dalej ku tej trzaskającej, grzmiącej rzeczy, która go zniszczyła.” 

— Ernest Hemingway, Krótkie szczęśliwe życie Franciszka Macombera



„Lew Miss Mary i inne opowiadania” to 3 afrykańskie opowieści Ernesta Hemingwaya  zainspirowane złotymi czasami polowań na safari. W 1933 roku, pisarz i jego druga żona Pauline udali się na wyprawę do Afryki. Bliskość z naturą, tropienie zwierzyny wśród wysokich traw i buszu, nocowanie w namiotach i wieczory przy blasku ogniska skłoniły Hemingwaya do stworzenia opowiadań: „Śniegi Kilimandżaro”, oraz „Krótkie szczęśliwe życie Franciszka Macombera”. W 1954 roku, pisarz powrócił na rozgrzany od słońca kontynent Afryki, tym razem z jego czwartą żoną Mary, a jej upór by przyćmić łowieckie trofea Pauline i upolować potężnego „króla puszczy”, upamiętnił w opowiadaniu „Lew Miss Mary”.

Fabuła opowiadań (zwłaszcza „Lew Miss Mary” i „Krótkie szczęśliwe życie Franciszka Macombera”) skupia się głównie na hemingwayowskiej pasji, czyli na polowaniach. Ale jak się okazuje już od pierwszych stron, wyprawy myśliwskie to nie tylko męska przygoda. Bo ze wszystkich bohaterów przedstawionych w powieści, to właśnie kobieta ma obsesję, aby wytropić i ustrzelić lwa. I traktuje go nie jak zwykłą zwierzynę, a jak Święty Gral, jak Złote runo. 


Najsłynniejsze opowiadanie w tym szczupłym zbiorze to bez wątpienia „Śniegi Kilimandżaro”. Jedyne, które pomimo afrykańskiej scenerii, odbiega od tematyki pozostałych dwóch. Zbudowane jest głównie na wewnętrznym monologu i wspomnieniach bohatera. Harry, amerykański pisarz i jego żona Helen utknęli w obozie u podnóży góry Kilimandżaro. Mężczyzna leży ranny; w jego nogę wdała się infekcja, ponieważ zaniedbał okaleczenie. Samolot, na który czekają, ma ich zabrać z powrotem do cywilizacji. Jednak w głębi duszy, Harry wie, że ratunek nie przybędzie na czas. W ostatnich chwilach swego życia gorzko rozpamiętuje dni kiedy pisał, kobiety z którymi się spotykał, doświadczenia wojenne i śmierć – wszystko to co mógł zapisać, uwiecznić, a czego już nie zrobi. Harry uświadamia sobie, że swój talent i przygodę z pisaniem zakończył z powodu prokrastynacji i luksusów jakie przyniosło mu małżeństwo z bogatą kobietą, której nawet nie kocha. Takie myśli wywołują w nim prawdziwe cierpienie. Bo chociaż zdaje się, że pogodził się już z myślą, że umiera, to nie może pogodzić się z faktem, że już niczego nie napisze.

Afrykańska sceneria u stóp Kilimandżaro odgrywa znaczącą rolę w tej opowieści. Harry wybrał to miejsce, aby rozżarzone słońce świecące nad „czarnym kontynentem” zapaliło iskierkę w czeluściach jego ciemnej duszy, a gorące powietrze roztopiło „zamarznięty” talent. Tymczasem, ironicznie – kraj który miał dać mu nowy początek przemienia się w jego grób.

Hemingway jest znany z prostoty i oszczędności w słowach. W kilku krótkich zdaniach potrafi zbudować scenę, zarysować bohatera, przestawić plan wydarzeń. Jego proza opiera się na błyskotliwych dialogach, które wyznaczają relacje między bohaterami. Tak charakterystyczny styl pisarski musi chyba zawdzięczać doświadczeniom reporterskim. Talent tego autora się kocha albo nienawidzi. Przez wzgląd na „męski” styl pisania, a także niesamowitą scenerię dzikiej przyrody, zachęcam do przedarcia się przez tą hemingweyowską dżunglę i osądzenia samemu. 

Moja ocena: 4/6

Ernest Hemingway
Lew Miss Mary i inne opowiadania
Wydawnictwo Magart 1992
tłum. Bronisław Zieliński, Mira Michałowska

Słówko od Żaby

Drogi Czytelniku! Przede wszystkim cieszę się, że tu jesteś :) Kącik literacki to moje miejsce na dzielenie się wrażeniami z podróży do wnętrza książki. Jeśli i Ty miałeś/miałaś szczęście odbyć podobną wyprawę nie zapomnij wspomnieć o tym w komentarzu poniżej:) Z czasem książki rozpanoszą się po kąciku, a półki zaczną uginać się od ich ciężaru, dlatego mam nadzieję, że będziesz tu zaglądać. Zapraszam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz